Zarekomenduj nas na Facebook'u

Niechciane konsekwencje tatuaży

Od tysiącleci ludzie robią sobie tatuaże, ale dopiero niedawno tatuowanie stało się popularne w krajach zachodnich.
Ankieta telefoniczna przeprowadzona w 2004 roku wśród Amerykanów w wieku od 18. do 50. lat wykazała, że jedna czwarta badanych ma tatuaż. Teraz jest ich zapewne więcej.
Choć zawsze istnieje ryzyko infekcji, ważne jest, by osoby wykonujące tatuaż dokładnie myły ręce i używały rękawiczek, a sprzęt był wysterylizowany. W 2004 i 2005 roku nie posiadający licencji tatuażyści, z których część używała do barwienia igieł zrobionych z gitarowych strun i tuszu do drukarek, zarazili 44 osoby metycylinoopornym gronkowcem złocistym (MRSA).
Konsekwencją popularności tatuaży jest też wzrost zapotrzebowania na ich usuwanie. Zabiegi laserowe działają, ale są drogie, pochłaniają czas i mogą nie usunąć tatuażu całkowicie.

ZŁE REAKCJE

Tatuaże są mniej lub bardziej trwałe, ponieważ tusz jest wstrzykiwany do skóry właściwej - relatywnie stabilnej warstwy skóry, która znajduje się pod stale ulegającym złuszczaniu naskórkiem. Tatuaże to maleńkie, wypełnione tuszem kłute rany - kiedyś były robione ręcznie przez wbijanie igły w skórę i nadal są tak nielegalnie wykonywane, choćby w więzieniach. Jednak legalni tatuażyści pracują teraz na maszynach, które błyskawicznie wstrzykują tusz na odpowiednią głębokość, około pół milimetra pod powierzchnię skóry. Jednak nawet z użyciem tych maszyn robienie tatuażu może być bolesne.

Ponieważ zwykle dochodzi do krwawienia, istnieje niebezpieczeństwo zarażenia się chorobą przenoszoną drogą krwi zarówno dla tatuażysty, jak i jego klientów. W latach 50. XX wieku w Nowym Jorku zakazano wykonywania tatuaży po gwałtownym wzroście związanych z tym zapaleń wątroby. Australijskie badanie opublikowane w 2007 roku wykazało związek między zarażeniem wirusowym zapaleniem wątroby typu C a robieniem sobie tatuażu w więzieniu, jednak amerykańskie służby zdrowia podają, że w tym kraju nie ma jak dotąd danych łączących tatuowanie z zapaleniem wątroby typu C.

Większy problem niż zakażenia mogą stanowić reakcje alergiczne i rozrosty skórne.

Niektórzy, szczególnie na wakacjach, robią sobie tatuaże henną, które znikają w ciągu kilku tygodni. O ile henna sama w sobie nie stanowi problemu, to jest nim substancja chemiczna parafenylenodiamina, która jest czasem do niej dodawana dla wzmocnienia koloru. Opisano kilka przypadków osób, u których wystąpiły reakcje alergiczne na tatuaż robiony henną z powodu środka intensyfikującego kolor. Z tego samego powodu farby do włosów oparte na hennie powodują zaczerwienienie i świąd skóry głowy.

Trwałe tusze mogą także być przyczyną kłopotów. Rtęć zawarta w czerwonych barwnikach otrzymywanych z siarczku rtęci (cynobru) może powodować reakcje alergiczne.

U niektórych osób pojawiają się dziwne rozrosty skórne - ale nie w pełni rozwinięte nowotwory - w miejscu trwałych tatuaży. W 2008 roku naukowcy z Uniwersytetu Maryland opisali przypadek 38-letniego mężczyzny, u którego z wykonanego przed miesiącem tatuażu rozwinął się rogowiak kolczystokomórkowy - łagodny rozrost nowotworowy komórek kolczystych. W 2007 roku lekarze z Kansas City donieśli o przypadku 59-letniej kobiety, u której doszło do innego rodzaju rozrostu, zwanego hiperplazją pseudonabłonkową, w miejscu dwuletniego tatuażu.

USUWANIE LASEROWE

Trwałość tatuażu stanowi część jego atrakcyjności, ale wiele osób żałuje swojej decyzji. Czasem tatuaż związany jest z poważnymi sytuacjami: u osób chorujących na raka wykonuje się niewielkie tatuaże, by oznaczyć miejsce dostarczania promieniowania. Po zakończeniu leczenia chcą oni usunąć swój tatuaż.

W przeszłości, aby pozbyć się tatuażu, dermatolodzy usuwali fizycznie tkankę skórną, wycinając ją lub ścierając. Teraz korzystają z laserów, aby namierzyć i rozbić cząsteczki barwnika tak, by mogły one zostać usunięte przez układ limfatyczny. Lasery działają dzięki nanosekundowym wyładowaniom, tak więc uszkodzenie przyległych tkanek jest ograniczone. Wykorzystuje się różne długości fal w zależności od koloru tuszu. Niektóre kolory (czarny i niebieski) są łatwiejsze do usunięcia niż inne (żółty, pomarańczowy). Czasem potrzebne jest miejscowe znieczulenie i może dojść do krwawienia.

Zabiegi laserowe są wielkim postępem, ale daleko im do ideału. Wielu tatuaży nie udaje się całkowicie usunąć: realnym celem jest 75-procentowe „oczyszczenie". Czasem tatuaż może pociemnieć, a nie zniknąć, ponieważ tusz zawiera dwutlenek tytanu lub tlenek żelaza. Barwniki wykorzystywane do tatuowania obrysów oczu i ust (zwane czasem trwałym makijażem) mogą być szczególnie trudne do usunięcia. Mogą one wymagać nawet 20 zabiegów. U osób ciemnoskórych istnieje ryzyko odbarwienia skóry, należy więc używać jedynie laserów o określonej długości fali. W miarę jak cząsteczki barwnika uwalniane są ze skóry właściwej mogą wystąpić reakcje alergiczne. Tymczasem rośnie zapotrzebowanie na usunięcie dużych, bardziej skomplikowanych tatuaży w żywych kolorach, których trudno jest się pozbyć.

Z tych i innych powodów duże zainteresowanie budzą tusze do tatuowania, które pozostają wyraziste, ale można je też z łatwością usunąć. Tusze opracowane przez firmę Freedom-2 z New Jersey są zamknięte w maleńkich polimerowych kapsułkach. Kiedy wiązka laserowa otwiera kapsułkę, są szybko usuwane ze skóry. Wyniki doświadczeń na zwierzętach są imponujące. Należy jeszcze tylko sprawdzić, czy tak samo dobrze będą działać u ludzi i czy spotkają się z akceptacją tatuażystów i ich klientów.

Żródło:
© 2008 Premium Health News Service, Reed Business Information Ltd. All rights reserved. Distributed by Tribune Media Services International.
ONET

Joomla Template: from JoomlaShack